Brunch, od lat obecny w takich miastach jak Londyn, Nowy Jork czy Kopenhaga, coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność także na polskim rynku gastronomicznym. Weekendowy posiłek przestaje być jedynie późnym śniadaniem czy wczesnym lunchem, a staje się formą spędzania czasu – dłuższą, bardziej swobodną i nastawioną na wspólne doświadczenie.

O popularności brunchu decyduje nie tylko menu, ale też sama formuła. W wielu lokalach opiera się ona na bufecie lub szerokim wyborze dań, które pozwalają gościom próbować różnych smaków podczas jednego spotkania. Ważna jest również atmosfera – brunch sprzyja dłuższym wizytom, spotkaniom z rodziną i znajomymi oraz spokojniejszemu rytmowi weekendu.
– Brunch to przede wszystkim spotkanie w gronie bliskich przy dobrym jedzeniu – mówi Inderjit Manota, Executive Chef restauracji Floor No.2 w hotelu Warsaw Presidential. – Goście próbują różnych potraw, wracają po kolejne porcje i spędzają razem czas. To zupełnie inna dynamika niż podczas tradycyjnego obiadu.
Jak podkreśla szef kuchni, z takiej oferty coraz częściej korzystają także rodziny z dziećmi. We Floor No.2 brunch uzupełnia strefa animacji dla najmłodszych oraz muzyka na żywo, co wzmacnia jego weekendowy, towarzyski charakter.
Rosnące zainteresowanie tym formatem pokazuje, że brunch przestaje być w Polsce niszową modą, a staje się coraz ważniejszym elementem oferty restauracyjnej, szczególnie w dużych miastach. Dla lokali to sposób na budowanie frekwencji i wydłużenie czasu spędzanego przez gości w restauracji, a dla klientów – okazja do spokojnego spotkania przy stole.

Więcej na ten temat w kwietniowym numerze „Poradnika Restauratora”.
źródło: biuro prasowe restauracja Floor No.2 w hotelu Warsaw Presidential
oprac. H.Handkowska