Mateusz Rosiak: Lokalność zaczyna się tuż obok kuchni

Porady

Mateusz Rosiak: Lokalność zaczyna się tuż obok kuchni

Coraz więcej restauracji rozwija własne zaplecze produkcyjne. Przy restauracjach powstają ogrody z ziołami, niewielkie uprawy warzyw czy sady dostarczające owoców wykorzystywanych w kuchni. Choć nie są one w stanie zaspokoić wszystkich potrzeb lokalu, stanowią cenne uzupełnienie oferty i pozwalają jeszcze lepiej kontrolować jakość wybranych składników. Jednocześnie podkreślają charakter miejsca oraz autentyczność serwowanych potraw.

– Kartę budujemy wokół produktów, do których mamy dostęp przez cały rok, a nie wyłącznie w szczycie sezonu. Współpracujemy z lokalnymi dostawcami, dolnośląskimi hodowcami, sadownikami i przetwórniami, zwracając uwagę nie tylko na jakość, ale także na możliwość zapewnienia stałych dostaw. Część produktów pozyskujemy sami. Mamy własny ogród – z niego trafiają do kuchni zioła i figi, a z rosnących u nas mirabelek przygotowujemy dżem. Uprawiamy też zboże, z którego powstaje nasza ekologiczna mąka. Dzięki temu dokładnie wiemy, skąd pochodzą składniki i w jaki sposób były uprawiane. Część z nich rośnie dosłownie tuż obok naszej kuchni – mówi Mateusz Rosiak, Szef kuchni Zamek Topacz.

oprac. H.Handkowska

fot. Zamek Topacz