Koniec maja to czas dyskusji między organizacjami pracodawców a związkami zawodowymi na temat wysokości płacy minimalnej w przyszłym roku. Jeśli obie strony nie dojdą do porozumienia, ostateczną decyzję podejmie Rada Ministrów. Propozycje związkowców budzą jednak zastrzeżenia ekonomistów.
Według portalu Money.pl organizacje związkowe – OPZZ, Forum Związków Zawodowych oraz NSZZ „Solidarność” – w piśmie skierowanym do ministra finansów domagają się wzrostu płacy minimalnej o co najmniej 8,2 proc., czyli o 394 zł, do poziomu 5200 zł brutto.
Związkowcy postulują także 15-procentowe podwyżki dla pracowników sfery budżetowej oraz waloryzację emerytur i rent na poziomie wskaźnika inflacji za 2026 r., powiększonego o co najmniej 50 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia.
Ekonomiści są zgodni, że oczekiwania związków zawodowych są zbyt wysokie. Wskazują m.in., że płaca minimalna w Polsce już dziś przekracza 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia, a więc cel związany z jej systematycznym podnoszeniem został osiągnięty.
Eksperci zwracają również uwagę na wpływ dalszych podwyżek na sektor MŚP i wzrost kosztów pracy. Przedstawiciel Konfederacji Lewiatan podkreśla:
„Otrzymujemy sygnały od małych przedsiębiorców, którzy nie radzą sobie ze spłaszczeniem siatki płac po dynamicznych podwyżkach minimalnego wynagrodzenia w poprzednich latach. Dlatego ważne jest dla nas, aby w tej dyskusji trzymać się ustawowego mechanizmu wzrostu płacy minimalnej”.
Według wyliczeń ekspertów, przy zastosowaniu obowiązujących przepisów i uwzględnieniu wskaźnika inflacji, płaca minimalna powinna wzrosnąć o 54 zł 47 gr.
Oprac. Zbyszko Zalewski
Źródło: Money.pl