Maj w gastronomii ma niepowtarzalny vibe. Ogródki zaczynają się zapełniać, rezerwacje przyspieszają, a właściciele restauracji, kawiarni i lokali sezonowych coraz intensywniej myślą o jednym: zespole na lato. Nie chodzi o duet na saksofon i skrzypce, a o personel, który realnie uniesie ciężar wakacyjnego szczytu. To właśnie teraz rozpoczyna się fala rekrutacji pracowników sezonowych, bez których wiele lokali nie byłoby w stanie utrzymać tempa pracy w najgorętszych miesiącach roku. Problem w tym, że branża od dawna zmaga się z niedoborem pracowników. Rosnąca liczba lokali, większe oczekiwania gości i wysoka rotacja sprawiają, że walka o dobrego pracownika nie kończy się na czarnym pasie w negocjowaniu wysokości stawki godzinowej. Coraz częściej liczy się także to, jak wygląda codzienna praca od zaplecza. A to oznacza, że wyposażenie kuchni i zmywalni zaczyna wpływać nie tylko na organizację pracy, ale również na skuteczność rekrutacji. Pół żartem, pół serio podpowiadamy, że jeśli lokal ma na wyposażeniu zmywarkę Winterhalter, warto wspomnieć o tym w ogłoszeniu o pracę. Dlaczego? Bo dla wielu osób pracujących na zapleczu to bardzo konkretna informacja o standardzie miejsca pracy.

Komfort pracy to mocny argument rekrutacyjny
Jeszcze kilka lat temu właściciele lokali skupiali się głównie na tym, by sprzęt był wydajny i trwały, ale dziś biorą pod uwagę także ergonomię pracy zespołu. Zwłaszcza w przypadku stanowisk o dużej rotacji, w zmywalni czy jako pomoc kuchenna. Praca na zmywaku nadal pozostaje jednym z najbardziej wymagających fizycznie obszarów gastronomii. Tempo, temperatura, kontakt z wilgocią i konieczność ciągłego działania pod presją sprawiają, że wielu pracowników bardzo szybko rezygnuje z takiego zajęcia. To może prowadzić do sytuacji nieustannego wdrażania nowych osób i konieczności organizowania kolejnych szkoleń. Nic więc dziwnego, że restauratorzy coraz uważniej przyglądają się rozwiązaniom pozwalającym uprościć procesy i skrócić czas wdrażania nowych pracowników. Właśnie z tego powodu profesjonalne systemy myjące zaczynają pełnić w gastronomii rolę znacznie większą niż tylko urządzenia do mycia naczyń.
Technologia, która upraszcza onboarding
Marka Winterhalter od lat projektuje swoje rozwiązania z myślą o realiach pracy gastronomii, szczególnie tej pracującej pod dużą presją sezonowości i rotacji zespołów. Oznacza to koncentrację na ergonomii, intuicyjnej obsłudze i ograniczeniu konieczności długich szkoleń.
Nowoczesne zmywarki wyposażone są w intuicyjne panele dotykowe, czytelne piktogramy i neutralny językowo interfejs, dzięki czemu obsługa urządzenia jest prosta nawet dla osób bez doświadczenia czy pracowników zagranicznych. W wielu lokalach nowa osoba jest w stanie rozpocząć pracę praktycznie od razu, bez wielogodzinnego wdrażania. To pozornie drobna zmiana, ale w środku sezonu potrafi mieć ogromne znaczenie. Zwłaszcza gdy lokal działa w trybie intensywnej pracy i nie może pozwolić sobie na przestoje wynikające z chaosu organizacyjnego.
Restauracje myślą systemowo
Zmienia się także samo podejście do technologii zaplecza. Gastronomia coraz rzadziej patrzy na zmywarkę jak na pojedyncze urządzenie, myśl raczeji o całym systemie wspierającym organizację pracy. Dlatego między innymi rośnie zainteresowanie rozwiązaniami takimi jak Connected Wash – systemem umożliwiającym monitorowanie pracy urządzeń i szybką diagnostykę serwisową. Connected Wash to mniej przestojów, szybsze reakcje techniczne i większe poczucie bezpieczeństwa dla zespołu pracującego pod presją czasu. W środku sezonu letniego awaria zmywarki to już nie tylko problem techniczny, to też stres dla personelu, opóźnienia w pracy kuchni i dodatkowe napięcie między ludźmi. Dlatego restauratorzy coraz częściej decydują się na rozwiązania, które zminimalizują ryzyko chaosu.
Sprzęt premium = kultura pracy premium
W gastronomii coraz wyraźniej widać także inną zmianę: profesjonalne wyposażenie przestaje być fanaberią i techniczną ciekawostką, a zaczyna być elementem budowania stabilnego miejsca pracy. Lokale wyposażone w dobre zaplecze są postrzegane jako bardziej uporządkowane, lepiej zarządzane i zwyczajnie bardziej przewidywalne dla pracowników. Dotyczy to szczególnie młodszych pokoleń pracowników, które coraz częściej zwracają uwagę nie tylko na wynagrodzenie, ale również na warunki pracy i organizację procesów. I słusznie.
Nieprzypadkowo właściciele restauracji zaczynają umieszczać informacje o wyposażeniu kuchni w ogłoszeniach rekrutacyjnych. Tym sposobem komunikat „pracujemy na Winterhalterze” staje się dla części kandydatów sygnałem, że lokal inwestuje w jakość pracy zespołu, a nie wyłącznie w estetykę sali dla gości. To również efekt szerszej zmiany w myśleniu o gastronomii. Właściciele i managerowie coraz częściej rozumieją, że dobra organizacja zaplecza wpływa bezpośrednio na atmosferę pracy, a tym samym na jakość obsługi gości.

Dobrze mieć dobre zaplecze
W nowoczesnej gastronomii technologia coraz częściej pełni rolę cichego wsparcia zespołu – odciąża pracowników w pracy, która jest najbardziej powtarzalna, fizycznie wymagająca i podatna na frustrację. Szybkie cykle mycia, intuicyjna obsługa, automatyczne dozowanie chemii czy brak konieczności ręcznego polerowania szkła pozwalają skupić się na kwestiach wymagających doświadczenia i uwagi. A ponieważ branża coraz mocniej konkuruje nie tylko o gościa, ale również o pracownika, znaczenia nabiera wszystko to, co wpływa na codzienny komfort pracy. Coraz częściej okazuje się więc, że skuteczna rekrutacja zaczyna się nie od treści ogłoszenia, lecz od decyzji podejmowanych na zapleczu kuchni. Dobrze zaprojektowana zmywalnia, ergonomiczne procesy i profesjonalny sprzęt realnie ograniczają rotację zespołu, skracają onboarding i sprawiają, że lokal staje się po prostu lepszym miejscem do pracy.
źródło: biuro prasowe Winterhalter Polska
oprac. H.Handkowska