Polacy nadal najczęściej jedzą to, co przygotują sami, ale coraz częściej sięgają po pizzę, gotowe dania czy szybki posiłek w drodze. Granice między gotowaniem, formatami restauracyjnymi a gastronomią sklepową zacierają się, a na to, jak jemy coraz mocniej wpływa wiek. Tak wynika z najnowszego raportu PMR Market Experts by Hume’s „Co na obiad? Wybory konsumentów i percepcja formatów gastronomicznych w Polsce”. Jak wskazują dane Baby Boomersi wciąż wierni są domowej kuchni, Milenialsi szukają wygody, a Zetki chcą, by było szybko i po ich myśli.
Domowe smaki kontra szybkie rozwiązania
Choć tempo życia rośnie, a oferta gastronomiczna staje się coraz bogatsza, jedno pozostaje niezmienne – Polacy nadal najbardziej ufają własnej kuchni. Niezależnie od okazji, domowy posiłek to wciąż najczęstszy wybór. Zaraz po nim w hierarchii popularności znajduje się pizzeria, wybierana nie tylko podczas dnia spędzanego w domu, ale również jako opcja obiadu w pracy czy spotkania z rodziną i znajomymi.
Obok takich posiłków w naszym codziennym menu coraz częściej pojawia się gastronomia sklepowa i oferta food-to-go. To zjawisko wpisuje się w szerszy megatrend convenience, odzwierciedlający potrzebę szybkości, wygody i łatwej dostępności jedzenia.
Z raportu PMR Market Experts by Hume’s wynika również, że domowe gotowanie postrzegane jest jako najtańsza i najzdrowsza opcja. Na drugim biegunie znajdują się diety pudełkowe, uznawane przez konsumentów za rozwiązanie premium i kosztowne. Fast-foody oceniane są z kolei jako najmniej zdrowe, choć dla wielu – zwłaszcza młodszych – pozostają atrakcyjnym wyborem ze względu na dostępność i dopasowanie do smaku.
– Wyniki badań pokazują, że Polacy jedzą dziś bardziej elastycznie niż kiedykolwiek. Domowe obiady wciąż mają silną pozycję, ale tuż obok rozwija się cała gastronomia „w biegu” – od pizzerii po sklepy z ofertą gotowych posiłków. Różnice pokoleniowe pokazują jednak, że jedzenie to nie tylko kwestia smaku, ale i stylu życia – komentuje Agnieszka Skonieczna, Head Retail Market Analyst w PMR Market Experts by Hume’s. Jak dodaje: Dla jednych to sposób na pielęgnowanie tradycji, dla innych – na odzyskanie czasu. Wszyscy jednak – od boomersów po zetki – szukamy na talerzu tego samego: wygody, jakości i odrobiny przyjemności.
Baby Boomersi – domowe smaki na pierwszym miejscu
Dla najstarszego pokolenia Polaków obiad w domu to świętość. Baby Boomersi najbardziej cenią sobie domowe posiłki, bo dają im poczucie kontroli, zdrowia i tradycji. Gotowanie to dla nich coś więcej niż czynność – to codzienny rytuał. Restauracje z obsługą traktują jak wyjątkową okazję, a fast-foody – jako ostateczność. Z kolei gotowe dania ze sklepu postrzegają jako mało dopasowane do ich gustów i raczej wybierane z konieczności.
Pokolenie X – między tradycją a nowoczesnością
Pokolenie X to najbardziej „zrównoważeni” konsumenci. Łączą w sobie przywiązanie do domowego gotowania z otwartością na nowe formaty gastronomiczne. Choć nie mają tak wyrazistych preferencji jak młodsi czy starsi, ich wybory najlepiej odzwierciedlają średnią krajową. Wiedzą, kiedy warto postawić na wygodę, ale wciąż doceniają domowy smak i wspólny posiłek przy stole.
Milenialsi – pragmatycy z apetytem na wygodę
Milenialsi to pokolenie przejściowe. Osoby urodzone między 1981 a 1995 rokiem dorastały przy domowym obiedzie, ale dziś często wybierają pudełka z cateringów dietetycznych lub gotowe dania sklepowe. Cenią zdrowie, różnorodność i oszczędność czasu. Wiedzą, że domowe gotowanie jest tańsze, ale nie zawsze mają na nie przestrzeń. Restauracje traktują jak przyjemność, pizzę jak kompromis, a catering jak sposób na utrzymanie balansu. To właśnie Pokolenie Y najczęściej łączą domowe smaki z nowoczesnym stylem życia.
Pokolenie Z – szybko, spontanicznie i po swojemu
Zetki wchodzą do świata kulinariów z zupełnie inną filozofią. Dla nich jedzenie to kwestia wygody i dopasowania do nastroju, a nie tradycji. Częściej niż inni wybierają fast-foody, które uważają za tanie i dostępne, a nawet… odpowiednie na specjalne okazje. Gotowanie w domu postrzegają jako czasochłonne i mniej przyjemne. Zaskakujące? Niekoniecznie. Pokolenie Z dorastało w epoce „instant” – od muzyki po posiłki. Nic dziwnego, że food-to-go i gastronomia sklepowa są dla nich równie naturalne jak domowy obiad dla ich dziadków.
***
Raport „Co na obiad? Wybory konsumentów i percepcja formatów gastronomicznych w Polsce 2025” stanowi mapę gastronomicznych preferencji Polaków, pokazując, jak różne pokolenia postrzegają i wybierają miejsca spożywania posiłków poza domem. Opracowanie łączy dane z badań dotyczących rynku HoReCa, food-to-go i produktów spożywczych. Składa się z dwóch części – pierwsza analizuje percepcję sześciu formatów gastronomicznych (od domowego gotowania po fast-foody i catering dietetyczny) w siedmiu wymiarach, m.in. czasu, kosztu, zdrowia i przyjemności. Druga część pokazuje, jakie formaty Polacy wybierają w różnych sytuacjach – w domu, w pracy, w podróży, przy okazjach towarzyskich czy specjalnych. Raport opisuje też zachowania związane ze spożywaniem napojów, tworząc kompleksowy obraz współczesnych zwyczajów kulinarnych w Polsce.

źródło: PMR Market Experts by Hume’s
oprac. H.Handkowska