Projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości może ograniczyć sposób prezentowania napojów alkoholowych w restauracjach, barach i hotelach. Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy ostrzega, że nieprecyzyjne regulacje mogą skłonić przedsiębiorców do rezygnacji nawet z przekazywania gościom podstawowych informacji o ofercie.
Projekt przygotowała sejmowa podkomisja nadzwyczajna po rozpatrzeniu poselskich propozycji zawartych w drukach nr 2007 i 2010. Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy (ZP PPS) domaga się ponownej analizy regulacji i uzupełnienia jej o rzetelną ocenę skutków.
Największe zastrzeżenia organizacji dotyczą nowych definicji alkoholu etylowego i promocji napojów alkoholowych, zasad reklamy w miejscach sprzedaży, oznaczeń zdrowotnych na etykietach oraz warunków tworzenia wydzielonych stoisk.
Reklama alkoholu w restauracjach pod znakiem zapytania
Z punktu widzenia sektora HoReCa szczególne znaczenie mają proponowane ograniczenia reklamy i promocji alkoholu w miejscach sprzedaży. Regulacje mają objąć m.in. wydzielone stoiska, sklepy specjalistyczne, hurtownie, a także lokale gastronomiczne.
Zdaniem ZP PPS komunikacja prowadzona w restauracjach czy barach jest kierowana do dorosłych gości, którzy podjęli już decyzję o zakupie alkoholu i potrzebują informacji pozwalających świadomie wybrać produkt.
„Zakaz prowadzenia takiej komunikacji odbierze legalnie działającym przedsiębiorcom możliwość konkurowania jakością, marką lub źródłem pochodzenia produktu. Szczególne obawy budzi fakt, że projektowane przepisy zagrożone są odpowiedzialnością karną. W obecnym brzmieniu mogą prowadzić do sytuacji, w której przedsiębiorcy będą rezygnować nawet z przekazywania klientom podstawowych informacji o oferowanych produktach z obawy przed naruszeniem przepisów” – przestrzega związek.
Zbyt szeroka definicja promocji
Branża krytykuje również projektowaną definicję promocji napojów alkoholowych. Według ZP PPS jest ona na tyle szeroka, że może objąć standardowe działania handlowe pomiędzy profesjonalnymi uczestnikami rynku, takie jak udzielanie rabatów czy ustalanie warunków współpracy.
Organizacja podkreśla, że relacje pomiędzy producentami i dystrybutorami nie są kierowane do konsumentów ani nie zachęcają ich do zakupu lub spożywania alkoholu. Nowe przepisy mogą więc ingerować w swobodę prowadzenia działalności, ograniczać konkurencję oraz możliwość samodzielnego kształtowania polityki cenowej.
Zdaniem związku regulacje powinny dotyczyć przede wszystkim agresywnych akcji skierowanych do konsumentów, zachęcających do impulsywnych i nadmiernych zakupów. Jako przykład wskazano promocje typu „12 + 12 gratis”.
Wątpliwości wokół nowych definicji
Sprzeciw ZP PPS budzi także zamiar wprowadzenia do ustawy definicji „alkoholu etylowego” oraz „alkoholu etylowego pochodzenia rolniczego”. Odesłanie do art. 5 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/787 może – w ocenie organizacji – wywołać wątpliwości dotyczące stosowania ustawy wobec poszczególnych kategorii napojów alkoholowych.
Związek uważa tę zmianę za zbędną i postuluje jej usunięcie z projektu.
Nowe ostrzeżenia na etykietach
Branża zgłasza również zastrzeżenia do obowiązkowych oznaczeń informujących o zagrożeniach związanych ze spożywaniem alkoholu. ZP PPS podkreśla, że wielu producentów już dobrowolnie zamieszcza takie komunikaty. Nowe wymagania mogłyby natomiast oznaczać konieczność przygotowania oddzielnych etykiet wyłącznie na polski rynek.
Organizacja sprzeciwia się ponadto ograniczeniu możliwości tworzenia wydzielonych stoisk z alkoholem do sklepów o powierzchni sprzedażowej przekraczającej 200 m². Jej zdaniem stawiałoby to mniejsze placówki w gorszej sytuacji wyłącznie ze względu na ich metraż.
ZP PPS ocenia, że projekt nadal opiera się głównie na rozszerzaniu katalogu zakazów i zaostrzaniu odpowiedzialności przedsiębiorców. Związek apeluje o ponowne przeanalizowanie regulacji oraz uwzględnienie uwag branży.
Oprac. H.Handkowska
Źródło: Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy
Fot. casalfilmsestudio/pexels.com