Część obiektów noclegowych na środkowym wybrzeżu weszła w drugą połowę wakacji z dużą liczbą wolnych pokoi. Przedsiębiorcy wprowadzają rabaty sięgające 15–20 proc., jednak obłożenie nadal pozostaje niższe niż przed rokiem. Branża liczy, że sytuację poprawią sierpniowe rezerwacje i lepsza pogoda.
Jak wynika z informacji zebranych przez Fakt, w niektórych obiektach w Dźwirzynie wolnych pozostaje od 20 do 40 proc. pokoi lub domków. Jeden z mniejszych obiektów oferuje noclegi w cenie 70 zł od osoby, a mimo to trzy z czterech pokoi nie znalazły gości.
Rabaty nie wystarczają
Właściciele obiektów próbują pobudzić popyt, oferując niższe ceny oraz specjalne warunki dla stałych klientów. Wprowadzane obniżki wynoszą od 15 do 20 proc. Nie wszędzie przekładają się jednak na wyraźny wzrost liczby rezerwacji.
Za słabsze wyniki przedsiębiorcy obwiniają przede wszystkim chłodną i deszczową pogodę. Wskazują również na konkurencję ze strony zagranicznych kierunków, takich jak Turcja czy Albania, które dają turystom większą szansę na słoneczną pogodę.
Branża liczy na sierpień
Niższe obłożenie miejsc noclegowych może odbić się także na wynikach lokalnej gastronomii, punktów handlowych i atrakcji turystycznych. Mniejsza liczba gości oznacza bowiem słabszy ruch w restauracjach, barach i kawiarniach działających przede wszystkim w sezonie letnim.
Dane pochodzą z pojedynczych obiektów w Dźwirzynie, dlatego nie można ich traktować jako pełnego obrazu sytuacji na całym polskim wybrzeżu. Pokazują jednak, że część przedsiębiorców na środkowym wybrzeżu mierzy się ze słabszym popytem i coraz większą presją na obniżanie cen. Dla wielu z nich kluczowe będą wyniki sierpnia.
Oprac. H.Handkowska
Źródło: Fakt
fot. pixabay.com.pl