Advertisement
Klub Szefów Kuchni gotuje dla WOŚP

Aktualności

Klub Szefów Kuchni gotuje dla WOŚP

O samej idei międzykontynentalnej akcji z sercem bijącym w Polsce pisać nie trzeba, bo zakładamy, że każdy wie czym jest WOŚP. Fundacji Klubu Szefów Kuchni już od siedmiu lat udaje się scalić, zjednoczyć środowisko gastronomiczne, by wspólnie pomagać w Restauracji Mistrzów.

To miejsce niezwykłe, tętniące wspaniałą energią, mimo że pracy jest bardzo dużo, a zmęczenie oczywiste przy takiej skali wydarzenia. Razem robią coś zupełnie bezinteresownie, nie patrząc na przynależność do stowarzyszenia czy na fakt, że w jednym miejscu spotykają się na przykład konkurenci. Grają, gotują z uśmiechem. W tym roku dla okulistyki dziecięcej.

Kiedy rozmawiamy z szefami kuchni, kucharzami, kelnerami, przedstawicielami sponsorów – okazuje się, że tak naprawdę każdy z nas wspiera WOŚP od 30 lat, jeśli tylko wiek na to pozwala. Są wśród nas osoby, które nie znają innej rzeczywistości, bo urodzili się w czasach, kiedy orkiestra już grała. A są rzecz jasna starsi.

Gastronomia zawsze była aktywnym uczestnikiem wydarzeń lokalnych, często spektakularnych. Moi zacni koledzy biorą udział, a często są pomysłodawcami i organizatorami eventów ze zbiórką w roli głównej w całej Polsce. A wszyscy, którzy mieli ochotę mogli przyjechać do Warszawy, gdzie członkowie KSK wraz z przyjaciółmi i partnerami stworzyli Restaurację Mistrzów w namiocie TVN-u przy głównym studio, w którym odbywały się koncerty, licytacje i spotkania Jurka Owsiaka z ludźmi z całego kraju. Naprawdę nie można być bliżej centrum wydarzeń, dlatego jeszcze na długo przed finałem maksymalizowaliśmy wysiłki, by wszystko było na wysokim poziomie. Smacznie z jednej strony, a logistycznie perfekcyjnie z drugiej – mówi Jarek Walczyk, prezes Klubu Szefów Kuchni.

W tym roku w menu na przystawkę był do wyboru wędzony sum – sałatka z kiełków, dressing mango oraz cebulowe roti z roślinną kaczką, sałatą, kolendrą, salsą Verde. Następnie krem z pomidorów z bazylią i śmietaną oraz aż trzy dania główne. Pieczony filet supreme z kurczaka kukurydzianego – sos pieczeniowy truflowy, ziemniaki au gratine, brokuł w emulsji maślanej, wołowina – sos pieczeniowy tymiankowy, marchew, gnocchi w emulsji maślanej oraz Ravioli – wegetariańskie z warzywami w emulsji. Na zakończenie deser: tarta migdałowa – krem czekoladowy, egzotyczne owoce. Wszystko wykonane przez kucharzy z najróżniejszych klubów, stowarzyszeń i niezrzeszonych, przy pomocy wielu, wielu chętnych – choćby młodzieży z Zespołu Szkół Gastronomiczno-Spożywczych w Olsztynie.

Chciałbym w tym miejscu wyraźnie podkreślić, że od siedmiu lat w Restauracji Mistrzów, a wcześniej również przy gotowaniu ogromnego gara zupy, najważniejsi są sponsorzy, bez których nic byśmy nie zrobili. Lista w tym roku była bardzo długa, za co raz jeszcze składam podziękowania. Ukłony dla naszych wspaniałych kolegów z Euro-Toques, a także dla firm: Aviko, Ambasador92, Asia Foods, Churchill1795, Dora Metal, Dawtona, Hotel Dworek Wapionka, Diversey, Dilmah (kawa Saquella), Grupa Drosed, Inter Europol, Kamis, Kuchnie Świata, Marfruts, Menos, Oerlemans, Papilart, Perino, PHRS, ProCobot, Sekrety Szefa Kuchni, Sokołów, Spomlek, Tedmar, Unilever, VegeLabb, Queen’s British Lamb, Welbilt, Winterhalter, Z.T. Kruszwica – dodaje Jarek Walczyk.

To dobra okazja, by wspomnieć, że podczas finału w Restauracji Mistrzów serwis kelnerski otrzymał wsparcie w postaci robotów podających BellaBot. Na żywo robią niesamowite wrażenie. Wyposażone są w takie funkcje, jak interakcje głosowe sztucznej inteligencji, interakcje za pomocą sygnałów świetlnych, dotykowe i inteligentne wyrażenia i mamy nadzieję, że były niespodzianką dla gości restauracji oraz dla samego Jurka Owsiaka.

Pamiętajmy bowiem, że tradycją już naszej restauracji jest, że w dniu finału odwiedza nas Jurek, by podziękować za pracę i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Tak było również w tym roku, o czym na bieżąco relacjonowaliśmy na naszym profilu na Facebooku. Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak zjednoczenie sił w słusznym, bezdyskusyjnie wspaniałym celu. WOŚP jest co roku sprawdzianem naszej przyzwoitości, przynależności, solidarności. Jednoczymy się, by pomagać. I myślę, że możemy przyznać sobie najwyższe noty. To test z polskości. I mimo wielu różnic, wielu rozczarowań, mimo przeciwności czy nastrojów – od 30 lat mówimy jednym głosem – dodaje prezes KSK.