Mundial 2026 nie gwarantuje hotelom w USA pełnego obłożenia

Aktualności

Mundial 2026 nie gwarantuje hotelom w USA pełnego obłożenia

30 marca 2026

11 czerwca w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych rozpoczną się XXIII Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej FIFA 2026. Dla hotelarzy w USA to powinien być mocny impuls popytowy, ale nastroje w branży są dziś znacznie ostrożniejsze. Na dwa miesiące przed startem turnieju w części miast-gospodarzy pojawiają się anulacje wcześniej zakontraktowanych noclegów, a skala rezerwacji w części obiektów pozostaje poniżej wcześniejszych oczekiwań. W samej Filadelfii odwołano około 2 tys. rezerwacji, a podobne sygnały płyną także z innych rynków związanych z mundialem.

Powodów jest kilka. Branża wskazuje m.in. na napięcia geopolityczne, zaostrzenie polityki wjazdowej do USA oraz wysokie koszty podróży. Znaczenie ma również to, że część kibiców planuje jedynie krótkie, 1–2-dniowe pobyty, co ogranicza potencjał przychodowy hoteli. W praktyce oznacza to, że korzyści z mundialu mogą okazać się mniejsze, niż jeszcze kilka miesięcy temu zakładano.

Swoje robi też struktura popytu. Nie każdy mecz automatycznie przełoży się na pełne obłożenie hoteli, bo część gości wybierze najem krótkoterminowy, a część turystów niezwiązanych z turniejem może w tym czasie omijać droższe i bardziej zatłoczone miasta. Według danych American Hotel & Lodging Association niemal 20 % hoteli w miastach-gospodarzach notuje rezerwacje poniżej oczekiwań.

Dla branży HoReCa to czytelny sygnał: nawet wydarzenie o globalnej skali nie gwarantuje dziś automatycznie wzrostu przychodów. Coraz większe znaczenie mają nie tylko kalendarz imprez, lecz także dostępność podróży, bezpieczeństwo, ceny i realna skłonność gości do wydłużania pobytu.

Oprac. H.Handkowska

źródło: Business Insider

fot. pixabay