Stan epidemii wprowadzony na terenie Polski w wyjątkowy sposób dotknął restauratorów. Przede wszystkim zabroniono podawania w lokalu posiłków, w związku z czym jedną możliwością pozostała sprzedaż na wynos oraz w dowozie. Inną dolegliwością jest zakaz zgromadzeń. Początkowo dotyczył on tylko tych przekraczających 50 osób, jednak obecnie tego limitu już nie ma. Jak ma się to do zaplanowanych z dużym  wyprzedzeniem wydarzeń i imprez? Co zrobić z zadatkami i zaliczkami wpłaconymi wcześniej?

 

ORGANIZACJA IMPREZ W RESTAURACJI

Restauratorzy bardzo często i chętnie udostępniają swoje lokale na rozmaite okazje – m.in. wesela, komunie, przyjęcia okolicznościowe. Często zastrzyk gotówki z takiego źródła może przewyższyć dochody z typowej działalności gastronomicznej. W celu zabezpieczenia swoich interesów zazwyczaj pobierają zadatek lub zaliczkę. Nie zawsze jednak wiedzą, jaka jest różnica – bo w przypadku, gdy umowa zostanie wykonana prawidłowo, żadnej różnicy nie ma. Zarówno zaliczka jak i zadatek zaliczane są na poczet wynagrodzenia.

ZADATEK

Zadatek stanowi zabezpieczenie wykonania umowy. Nie jest natomiast częścią wynagrodzenia. Zazwyczaj określa się go w stosunku do pełnego wynagrodzenia. Jeżeli umowa nie ulegnie planowanemu wykonaniu, to zadatek „przepada”. Nie zwraca się go, jeżeli niewykonanie umowy wynika z winy strony, która wpłaciła zadatek. Jeżeli natomiast winna jest strona przyjmująca go – zobowiązana jest do zapłaty dwukrotności zadatku. Co jednak w sytuacji, gdy obiektywnie żadna ze stron nie jest winna? Wtedy zadatek należy po prostu zwrócić.

ZALICZKA

Zaliczka nie jest bezpośrednio uregulowana w przepisach prawa i zawsze wynika z umowy. Polega na tym, że osoba, której udostępniamy lokal, wpłaca jeszcze przed realizacją usługi, określoną część wynagrodzenia. W sytuacji, gdy do realizacji umowy nie dojdzie – zaliczka musi zostać zwrócona. Restaurator może jednak dokonać potrącenia zwracanej kwoty z kosztami, jakie poniósł w związku z realizacją swojej części umowy (np. zakup ozdób, produktów spożywczych itd.). Te koszty powinny być możliwe do udowodnienia i ściśle związane z umową.

ZALICZKA CZY ZADATEK?

Zazwyczaj o wiele korzystniejsze jest wykorzystanie instytucji zadatku – w wielu przypadkach to dający zadatek z jakiegoś powodu rozmyśli się, albo też z innych przyczyn zmuszony będzie do odwołania wydarzenia. Wtedy też restaurator bez udowadniania jakichkolwiek poniesionych kosztów będzie mógł zatrzymać zadatek. Co jednak w sytuacji epidemii?

STAN EPIDEMII A OGRANICZANIE W ORGANIZOWANIU WYDARZEŃ W RESTAURACJI

Obecna sytuacja odbiega jednak od standardowych warunków wykonywania umów. Co najmniej do dnia 11 kwietnia 2020 r. wprowadzono stan epidemii, a już teraz mówi się głośno o jego przedłużeniu. W kontekście organizacji imprez w restauracji – zabroniono  imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju (poza tymi, które związane są z działalnością zawodową i gospodarczą). Nie można również prowadzić działalności polegającej na przygotowywaniu i podawaniu posiłków i napojów gościom siedzącym przy stołach. Epidemia koronawirusa oraz towarzyszące jej ograniczenia w prowadzeniu działalności niewątpliwie noszą znamiona siły wyższej. Jest to stan niezależny od stron umowy, niemożliwy do przewidzenia, którego skutki są nieuchronne.

SIŁA WYŻSZA A ZADATEK I ZALICZKA

Ponieważ w obiektywny sposób nastąpiły okoliczności zaliczane do siły wyższej, zarówno zadatek jak i zaliczka powinny zostać zwrócone. Trzeba jednak pamiętać, że jest to zagadnienie, na które można powołać się jedynie w drodze absolutnego wyjątku. Każda sytuacja wymaga więc osobnej analizy i rozpatrzenia wszelkich okoliczności. Najważniejsze z nich to oczywiście termin imprezy. Jeżeli przypada on np. 30 maja, to raczej uznamy, że na początku kwietnia za wcześnie jeszcze na powoływanie się na siłę wyższą. Restaurator, który pobrał zadatek, nie będzie musiał więc go zwracać. Zupełnie inaczej będzie z wydarzeniem zaplanowanym na połowę kwietnia.

ODWOŁANIE IMPREZY Z POWODU EPIDEMII A ZATRZYMANIE ZADATKU

W wielu przypadkach restauratorzy uznają, że zadatku nie będą zwracać – nawet, jeżeli impreza wypadła w terminie wskazanym jako okres epidemii. Wtedy też możliwe będzie dochodzenie praw wpłacających zadatek na drodze sądowej. Restaurator narażony będzie wtedy nie tylko na zapłatę kwoty zadatku, ale i kosztów sądowych.

CZY ZWRACAĆ ZADATEK W OBLICZU EPIDEMII?

Obecna sytuacja jest frustrująca i trudna dla obu stron umowy. Dlatego też warto spróbować dojść do porozumienia i np. przełożyć termin wydarzenia. Obecnie wykonanie umowy po prostu nie jest możliwe, a więc nikt nie ponosi winy. W przypadku rezygnacji wpłacającego restauratorzy powinni poddać sprawę analizie i w zależności od planowanego terminu wydarzenia – zwrócić zadatek lub zatrzymać go, informując, że jeszcze za wcześnie na powołanie się na siłę wyższa. Jednocześnie należy pamiętać, że restaurator zawsze może domagać się zwrotu kosztów jakie poniósł w związku z wykonywaniem umowy i organizacją wydarzenia oraz potrącić je z zadatkiem lub zaliczką.

EDYTA DUCHNOWSKA
Radca Prawny
Kancelaria Radcy Prawnego Edyta Duchnowska
www.duchnowska.pl
www.prawowrestauracji.pl

Najpopularniejsze