Tyskie z tanka zdobywa kolejnych fanów

Newsy

Tyskie z tanka zdobywa kolejnych fanów

09 października 2013

Już w ponad 30 lokalach na terenie Polski można skosztować Tyskiego z tanka. Rynkowy sukces świeżego piwa prosto z browaru sprawił, że innowacyjną wersję największej piwnej marki w Polsce będą oferować kolejne lokale. W tych, które już je serwują, przybywa klientów i mocno rośnie sprzedaż.

Tyskie z tanka pojawiło się najpierw w lokalach na południu Polski, a następnie w Warszawie, gdzie szybko zyskało uznanie konsumentów. Teraz mogą się nim cieszyć również konsumenci w innych rejonach Polski, m.in. w Gdańsku, Szczecinie, Poznaniu, Łodzi i Bydgoszczy.

Latem smak świeżego piwa prosto z browaru mogli poznać również uczestnicy najważniejszych wydarzeń związanych z jubileuszem 400-lecia browaru w Tychach. Średnio podczas każdej imprezy sprzedano 10 tysięcy kufli, a ci, którzy wówczas spróbowali Tyskiego z tanka, szukają miejsc, w których jest ono serwowane na co dzień.

– W najbliższych miesiącach Tyskie z tanka pojawi się  w kolejnych lokalach w Warszawie i Poznaniu. Do końca tego roku liczba punktów gastronomicznych mających to piwo w ofercie przekroczy 40, a projekt będzie kontynuowany w następnych latach – mówi Grzegorz Drob, kierownik kanału sprzedaży w Kompanii Piwowarskiej.

Nowa jakość w gastronomii
Kompania Piwowarska jest jedynym w Polsce dostawcą tego typu piwa do lokali gastronomicznych. Podobne rozwiązania stosowane są przez producentów w krajach o długoletniej tradycji warzenia i serwowania złocistego trunku, m.in. w Czechach.

Tyskie z tanka to prawdziwie świeże piwo prosto z browaru, które nie zostało poddane pasteryzacji ani mikrofiltracji. Z tego powodu ma ono maksymalnie skrócony system dystrybucji oraz innowacyjny system przechowywania i rozlewania.

Świeże piwo wyprodukowane w browarze przelewane jest do samochodu-cysterny, który transportuje je jeszcze tego samego dnia bezpośrednio do pubów. Tam piwo przetłaczane jest do stalowych pojemników – tanków, wewnątrz których znajdują się specjalne, siedmiowarstwowe worki gwarantujące jakość i niezmienny smak trunku. Tłoczone do środka tanka sprężone powietrze powoduje kurczenie się plastikowego worka i wypychanie piwa poprzez instalację do nalewaka. Tylko gastronomia i stosowane przez nią tanki dają konsumentowi możliwość porównania tzw. piwa niepasteryzowanego, dostępnego na sklepowej półce, z prawdziwie świeżym piwem, którego można skosztować w ciągu 7-10 godzin po rozlaniu w browarze.

Świeżość piwa gwarantują też bardzo krótkie terminy przydatności do spożycia – 28 dni od momentu dostawy i 14 dni od otwarcia tanka – oraz stała temperatura od 4 do 6 stopni Celsjusza w całym łańcuchu dostaw, od browaru po kufel. Brak kontaktu z powietrzem i dwutlenkiem węgla wykluczają negatywny wpływ tych czynników na jakość trunku, który urzeka konsumenta owocowym bukietem, wyważonym chmielowym aromatem i goryczkowym finiszem. 

– Upowszechniając tanki w Polsce, chcemy wspierać kulturę picia piwa w naszym kraju, a dodatkowo – odpowiadając na potrzeby konsumentów – zadbać o jeszcze wyższe standardy i jakość lanego piwa w gastronomii – deklaruje Piotr Jurjewicz, wiceprezes zarządu Kompanii Piwowarskiej.

Świeżość napędza sprzedaż
Od trzech miesięcy Tyskie z tanka ma w swojej ofercie sosnowiecka Manufaktura.

– Choć koncentrujemy się na serwowaniu jedzenia, obserwujemy spore zainteresowanie piwem z tanka, które jest jednym z magnesów przyciągających klientów do naszego lokalu – mówi Patryk Barański z Manufaktury.

W Restauracji Brzeska w Brzegu w styczniu tego roku rozpoczęły się prace adaptacyjne, a w kwietniu do jej oferty weszło Tyskie z tanka. Od razu stało się piwem najczęściej wybieranym przez klientów. Dziś liczba sprzedawanych w ciągu tygodnia kufli sięga w Brzeskiej 2,5 tysiąca.

– Wprowadzenie do naszej oferty Tyskiego z tanka zaowocowało zwiększeniem sprzedaży piwa o połowę! To piwo stanowi nową jakość na polskim rynku gastronomicznym. Powiększyło grono naszych stałych klientów i miało również wpływ na wzrost sprzedaży posiłków. Naturalne nasycenie dwutlenkiem węgla sprawia, że przy Tyskim z tanka można pobiesiadować  dłużej i wypić go więcej niż innego piwa, bez odczucia pełności w żołądku – wyjaśnia Ryszard Prychitko z Restauracji Brzeska.

Kompania Piwowarska starannie selekcjonuje lokale, do których wprowadza Tyskie z tanka.

– Stawiamy na te, które są odwiedzane przez wielu konsumentów, bo to gwarantuje rotację piwa. Niebagatelne znaczenie ma również dotychczasowa dbałość kandydatów o kulturę serwowania piwa oraz możliwość wyeksponowania tanków. Chcemy, by konsument widział drogę piwa z tanka do kufla. To – wraz z unikalnym produktem – sprawia wrażenie bliskości browaru i procesu warzenia piwa – podkreśla Grzegorz Drob.

Wyeksponowanie tanków wiąże się z koniecznością adaptacji lokalu. Jednak ci, którzy ją przeprowadzili i rozpoczęli serwowanie Tyskiego z tanka, przekonali się, że było warto.