Sezonowa wkładka – prostota, smak i skuteczność w menu

Aktualności

Sezonowa wkładka – prostota, smak i skuteczność w menu

Planowanie sezonowej wkładki do menu nie musi być przedsięwzięciem, które wymaga rewolucji w kuchni. Wręcz przeciwnie – jej skuteczność tkwi w prostocie, spójności i dobrym rozumieniu oczekiwań gości. Sezonowe propozycje mogą stać się impulsem do ponownej wizyty, źródłem inspiracji dla zespołu i realnym narzędziem zwiększającym sprzedaż. Aby tak się stało, warto pamiętać o kilku kluczowych zasadach.

SMAK SEZONU – NATURALNY WYBÓR

Największym atutem sezonowego dodatku do karty jest możliwość sięgnięcia po produkty w ich najlepszym momencie. Goście coraz częściej szukają autentyczności, krótkiego łańcucha dostaw i naturalnego smaku. W menu powinny więc pojawiać się składniki kojarzone z daną porą roku – wiosną szparagi, latem pomidory i owoce jagodowe, jesienią dynia i grzyby, a zimą korzenne warzywa i cytrusy. To nie tylko kwestia trendu, lecz także logiki biznesowej: sezonowy produkt jest tańszy, łatwiej dostępny i lepszy jakościowo.

Sezonowa wkładka to doskonała okazja, by pokazać charakter kuchni w najbardziej naturalny sposób – mówi Paweł Fajfrowski, Executive Chef Akademii Bidfood. – I wcale nie chodzi o rewolucję w karcie, ale o świadomy wybór kilku składników, które właśnie teraz są najsmaczniejsze. Prostota stanowi tu klucz – krótsza lista produktów to szybsza realizacja, mniejsze straty i większa spójność. Goście chcą wybierać potrawy smakujące jak wyjątkowe doświadczenie, ulotna chwila… Dlatego warto sięgać po inspiracje z natury. W Inspirowniku – wydawnictwie stworzonym dla branży HoReCa – pokazujemy, jak gotować sezonowo, łączyć smaki i planować menu w duchu sezonowego comfort food. To praktyczne źródło pomysłów, które pomaga tworzyć ofertę autentyczną, świeżą i trafiającą w oczekiwania klientów – dodaje.

MNIEJ ZNACZY WIĘCEJ

Specjalna karta sezonowa nie powinna być równoległym menu. Jej siłą jest zwięzłość – 3 do 5 pozycji w zupełności wystarczy, by wprowadzić powiew świeżości i pobudzić ciekawość gości. Krótsza karta to łatwiejsza organizacja pracy, większa kontrola nad jakością i mniejsze ryzyko strat. Dzięki temu kuchnia może skoncentrować się na dopracowaniu detali, a obsługa – z entuzjazmem opowiadać o nowościach.

PRZEMYŚLANA LOGISTYKA

Właściwie zaplanowana wkładka nie może zakłócać rytmu pracy. Jej wdrożenie powinno opierać się na składnikach częściowo wspólnych ze stałą kartą, co pozwala uniknąć nadmiernych kosztów i komplikacji. Czasem zaledwie zmiana dodatków lub formy prezentacji może sprawić, że powstanie danie zaskakujące świeżością – bez potrzeby całkowitej przebudowy produkcji.

Jak podkreśla Paweł Kałuski, Executive Chef hotelu Sofitel Warsaw Victoria, wkładka inspirowana sezonem to dziś nieodłączny element strategii kulinarnej. – Kartę hotelową zmieniam zwykle dwa razy do roku, bo to proces złożony i czasochłonny. Wkładki sezonowe umożliwiają szybsze reagowanie – korzystanie z produktów, które właśnie pojawiają się na rynku: kurek, dyni, truskawek czy gęsiny. To zarówno atrakcja dla gości, jak i realne oszczędności – produkt sezonowy jest tańszy, a zarazem lepszy jakościowo. Dzięki wkładkom możemy też testować nowe techniki, smaki i formy podania. Część z tych pomysłów trafia potem do stałej karty. Co ważne, sezonowość realizujemy nie tylko w restauracji, lecz także w menu śniadań, na bankietach czy w zestawach VIP. To spójna koncepcja, która buduje świeżość oferty i daje zespołowi dużą satysfakcję.

Dobrze zaplanowana wkładka sezonowa to modny dodatek, ale jednocześnie narzędzie strategiczne – łączące kreatywność z efektywnością. To przestrzeń, gdzie prostota spotyka się ze smakiem, a elastyczność staje się największym atutem profesjonalnej gastronomii.

oprac. Eliza Marek

fot. pixabay.com.pl