Uwielbiana tradycja czy nowoczesne wypieki przełamujące kulinarne schematy? A może i jedno, i drugie? Jak połączyć ciągoty do liberalnej reinterpretacji klasycznych przepisów, by zachować ducha Bożego Narodzenia? Wreszcie jak przygotować zimowe słodkości, by kusiły przez cały sezon?

 

Sebastian Cichy
Szef Kuchni i Współwłaściciel
KonCi by Sebastian Cichy – Wino & Przyjaciele


Jeśli wybieramy klasyki: piernik, desery z maku, miodowniki, keksy czy babki, warto pokazać je w nowych odsłonach. Jako szefowie kuchni musimy kreować modę, a nie powielać to, co było. Może początki były trudne, bo nie każdy rozumiał np. istotę dekonstrukcji szarlotki na talerzu – pytano, dlaczego nie w kawałku, klasycznie? Właśnie dlatego, żeby było inaczej, bardziej oryginalnie. Z tego powodu jadamy w restauracji i chodzimy do cukierni. Kombinacji deserowych jest setki tysięcy. Ile szefów tyle różnych wersji jednego deseru. Zbliżające się święta pachnące piernikiem i gorącym miodem tworzą wyobrażenie naszej ulubionej wersji piernika. Idziemy do restauracji, a tam... piernik, ale w superwersji, w innym połączeniu smakowym niż wszyscy znamy. Nagle budzi się w nas myśl, dlaczego wcześniej na to nie wpadłem?! Dlaczego by nie połączyć piernika z konfiturą z yuzu i rokitnika oraz białą czekoladą? Brzmi nieźle, prawda? Do tego powalczymy z formą i będzie szok.

Łukasz Lisowski
Szef Kuchni
Ekspert ds. Gastronomii
Fanex


Goście restauracji coraz częściej oczekują na talerzach tzw. starych, dobrych klasyków. Oczywiście przyjemnie czasem skosztować czegoś nowatorskiego, co wyglądem przypomina dzieło sztuki, jednak klasyczna szarlotka na ciepło z waniliowymi lodami, czy flambirowane naleśniki bądź owoce, to deserowe hity z poprzednich lat. Warto do nich wracać, szczególnie w tym okresie. Ale klasyk nie musi być przecież nudny i nie musi być w identycznym wydaniu, jak kiedyś – dajmy tym deserom „nowe życie”, wspierając je odrobiną nowoczesności

Tekst. Angelika Drygas
Fot. Fanex

Najpopularniejsze