Wraz ze zbliżającym się końcem roku dealerzy organizują wyprzedaże samochodów, by przygotować place na dostawę nowych aut. Dla przedsiębiorców to doskonała okazja, by zaoszczędzić na zakupie pojazdu nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.

 

Przypadające w grudni święta Bożego Narodzenia oraz Sylwester okazują się szczególnym dla branży gastronomicznej okresem. Nastaje wówczas czas firmowych wigilii oraz spotkań biznesowych podsumowujących tegoroczną oraz zapowiadających noworoczną współpracę. W tym roku, ze względu na panującą epidemię COVID-19 rzeczywistość okaże się zgoła inna, niż w latach wcześniejszych. Coraz większą rolę zaczynają odgrywać dostawy potraw do domów oraz biur. W natłoku wielu spraw wychodzi, więc kwestia samochodu firmowego. Może warto kupić lub wymienić go przed końcem roku? Wszak zakup nowego pojazdu gwarantuje bezawaryjność oraz – dzięki wyprzedażom rocznika – daje możliwość utargowania znacznego rabatu względem ceny katalogowej.

Przy każdym salonie samochodowym znajduje się plac (tzw. stock), który stanowi portfel modeli dostępnych „od ręki”. Importerzy oraz dealerzy budują własny stock opierając się na przewidywaniach dotyczących zainteresowania danym autem w konkretnej konfiguracji.

Właśnie takie pojazdy trafiają na wyprzedaże. Warto zaznaczyć, że dealerzy są ze sobą w stałym kontakcie i jeśli na jednym placu nie ma modelu nas interesującego, można łatwo się dowiedzieć, czy poszukiwana specyfikacja dostępna jest w innym miejscu. W przypadku wybierania samochodu dostawczego dodatkowym ułatwieniem pozostaje fakt, że koncerny często współpracują ze sobą i jeden model może występować na rynku pod kilkoma markami – wiedza o tym z pewnością ułatwi poszukiwania.

Producenci prześcigają się w swoich komunikatach medialnych podkreślając wysokość upustów sięgających nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Im wyższa cena katalogowa danego modelu, tym ulga finansowa jest większa. Dodatkowo można uzyskać takie korzyści, jak m.in.: pakiet serwisowy czy drugi komplet opon zimowych lub letnich. Dla wielu przedsiębiorców niepodważalnym atutem pozostaje kwestia dostępności wybranego modelu „od zaraz”. Nie jest to oczywiste przy konfigurowaniu samochodu według katalogu „pod klienta” – w takim przypadku na auto należy czekać minimum miesiąc (czasem nawet kilka miesięcy), a ze względu na epidemię COVID-19 czas ten może się dodatkowo wydłużyć.

Dla kogo są wyprzedaże rocznika? Przedsiębiorcy wobec ogólnoświatowej pandemii i pojawiającemu się często słowu lockdown patrzą dwa razy na każdą wydawaną złotówkę. Możliwość zaoszczędzenia dużej kwoty na zakupie samochodu firmowego okazuje się wobec tego niezwykle kusząca. W przypadku użytkowania auta w okresie 2-3- letnim należy pamiętać, że przy odsprzedaży uzyska się mniejszą cenę, ze względu np. na starszy rok modelowy, wersję sprzed face liftingu lub starszą generację modelu. Gdy planuje się jeździć samochodem przez dłuższy czas ryzyko mniejszej wartości rezydualnej przy odsprzedaży zmniejsza się z każdym rokiem i wówczas zakup auta z wyprzedaży rocznika ma największy sens.

Patryk Łusiewicz

Fot: bigstockphoto.com
 

Najpopularniejsze