Przewoźnicy szukają różnych sposobów na zarobek w dobie koronawirusa: niezwykle popularne są tzw. loty donikąd. Linia Thai Airways uruchomiła stacjonarną restaurację w swoim biurowcu z fotelami lotniczymi i samolotowym menu. A linia Singapore Airlines postanowiła pójść o krok dalej – przez 2 kolejne weekendy przewoźnik zaplanował zamienienie swoich luksusowych Airbusów A380 w eleganckie restauracje.


Ile trzeba było zapłacić? Najdroższy był oczywiście suite w pierwszej klasie – jak podaje Bloomberg, trzeba było zapłacić 642 SGD, czyli 1835 zł za miejsce. W kolejnych klasach jest już oczywiście nieco taniej – kolacja w fotelu klasy biznes to 321 SGD, czyli 918 zł, w premium economy – 276 zł, a w klasie ekonomicznej – 53,5 SGD, czyli 153 zł. Oprócz miejsca w samolocie, pasażerowie w tej cenie mogą liczyć na posiłek z menu Singapore Airlines, dwa napoje alkoholowe i napoje bezalkoholowe do woli.

Bloomberg informuje, że według Singapore Airlines wszystkie miejsca zostały wyprzedane w ciągu niecałych 30 minut. A wcale nie było ich tak mało – w każdym Airbusie A380 przewoźnik sprzedawał około połowy z 471 foteli (aby zachować zasady dystansu społecznego).

Fot: Singapore Airlines

oprac. red.

Najpopularniejsze