Podczas pandemii część restauracji została zamknięta, a część pracuje w trybie wynosów, ale to nie jest rozwiązanie dla każdego. Do restauracji, takich jak Zoni czy WuWu, nie przychodzi się tylko dla jedzenia. Liczy się wnętrze, obsługa – po prostu cała atmosfera.

 

Przypomnę, że wnętrze naszej restauracji zostało uznane w 2019 r. za jedno z 7 najpiękniejszych na świecie i wraz z innymi restauracjami z całego świata, m.in. z Australii, Austrii i Chin, znalazło się w finale prestiżowego brytyjskiego konkursu The World Interiors News Awards. Międzynarodowe jury składające się z uznanych architektów, znawców światowego designu, doceniło unikatowość wnętrza zaprojektowanego z dbałością o każdy detal. Wnętrze restauracji projektował jeden z naszych właścicieli, architekt Mirosław Nizio. 

W tym trudnym okresie dobrze radzą sobie restauracje, które przed pandemią realizowały wynosy i goście ich z tej działalności kojarzyli, miały już swoją „bazę”. Ewentualnie niektóre restauracje, które przeformatowały swój profil, bo nie każde jedzenie nadaje się na wynos. Nawet popularna pizza w dowozie smakuje gorzej niż na miejscu. Wstrzymanie działalności lokali gastronomicznych to dobry czas na opracowanie nowych strategii działania i wdrożenie planów, na które wcześniej nie było czasu. Pracujemy nad ofertą dla gości, próbując sobie wyobrazić nową rzeczywistość w nadchodzących miesiącach.

Czy będą większe odległości między stolikami, czy pracownicy będą nosić rękawiczki i przyłbice? Nie wiemy nic, bo to wszystko zależy od regulacji bądź zaleceń, jakie otrzymamy od rządu. Wiemy, że na pewno się do nich dostosujemy. Teraz to wszystko są domysły i spekulacje na podstawie pogłosek bądź wizji, jak to wygląda w Chinach. Czego potrzebowałaby branża, by z tej sytuacji wyjść jak najmniej poturbowana? Trzeba powiedzieć sobie szczerze, powrót do „normalności” potrwa parę miesięcy. Koniec pandemii to nie koniec zachorowań. Nadal będzie ryzyko zakażenia, więc będzie trzeba zachować odpowiednie środki ostrożności. A spora część gości gastronomii to przecież biznes i turyści, eventy.

Pomóc może państwo, wydając jasne zasady, instrukcje jak ma wyglądać funkcjonowanie punktów gastronomicznych po ponownym ich otwarciu, ale też wyznaczenie organu jak np. sanepid, który będzie weryfikował, czy te działania są przez wszystkich restauratorów respektowane. Uważam, że przez takie postępowanie ludzie będą czuć się bezpieczniej. Szybciej i chętniej wrócą do swoich ulubionych restauracji. 

ARKADIUSZ ŻOCHOWSKI
General Manager
Restauracja Zoni i WuWu Bistro

Najpopularniejsze