Branża gastronomiczna przeżywa w związku z epidemią koronawirusa niebywale trudny okres, którego nie można porównać z jakimikolwiek trudnościami dotykającymi restauratorów w ostatnich kilkudziesięciu latach. Ze względu na zakaz prowadzenia innej działalności gastronomicznej niż sprzedaż posiłków w dowozie lub na wynos wiele osób przymusowo zamknęło lokale, albo też ich dochody spadły drastycznie. Z tego względu wiele osób zastanawia się – jaki wpływ ma to na umowy najmu? Czy możliwa jest zmiana umowy na warunki bardziej korzystne?

Podczas pandemii część restauracji została zamknięta, a część pracuje w trybie wynosów, ale to nie jest rozwiązanie dla każdego. Do restauracji, takich jak Zoni czy WuWu, nie przychodzi się tylko dla jedzenia. Liczy się wnętrze, obsługa – po prostu cała atmosfera.

Od ponad miesiąca Polskę, ludzi, przedsiębiorstwa, przedsiębiorców, pracowników dotyka kryzys, jakiego we współczesnej historii nie znamy. Niektórzy porównują go do stanu wojennego i kryzysu tego okresu. Nie da się ich porównać. W tamtych czasach przedsiębiorstw prywatnych było mniej niż 10% obecnego stanu. Przedsiębiorstw wszelkich branż. To zupełnie inna konstrukcja społeczna i ekonomiczna.

W czasie epidemii koronawirusa wiele punktów gastronomicznych podjęło trud dalszego funkcjonowania oferując swoje menu w formule na wynos. W trosce o zdrowie pracowników i zamawiających jedzenie stosują one wysokie standardy utrzymania czystości, gwarantujące bezpieczeństwo podczas przygotowywania potraw i ich dystrybucji. Przypominamy najważniejsze zasady.

W tym szczególnym okresie dbania o swoje zdrowie nie powinniśmy zapominać o produktach kiszonych. Dlaczego? Takie wyroby zawierają mnóstwo witamin i składników mineralnych.
Fermentacja mlekowa jest jedną z najstarszych metod konserwowania żywności, stosowaną już od 9-10 tys. lat, kiedy to właśnie w okresie późnego paleolitu zaczęło się intensywnie rozwijać rolnictwo. Trudno powiedzieć, jak wyglądałaby historia ludzkości bez zaczynu do chleba i magicznej fermentacji alkoholowej, a historia Polski bez kiszonych ogórków.

Z rozżaleniem czytam komentarze osób, które szydzą z tego, że polska gastronomia ma kłopoty już po tygodniu od zamknięcia lokali… Co mam napisać? Że restauratorzy to nie tylko miejsca ze znanymi szefami kuchni, którzy dorabiają w TV czy na konsultacjach? Że w tej grupie znajdują się punkty, które dopiero zaczęły swoją przygodę z gastronomią, osoby niedoświadczone, punkty upadające i już wcześniej wymagające wsparcia? Przecież sprzedajemy tak fine dining, jak zapiekanki! I wszyscy mamy teraz kłopoty…

Początek roku to zaskakujące wyzwania dla branży gastronomicznej. W sieci aż wrze od spekulacji na temat nowych trendów, które mają wyznaczyć kierunek i cele istotne dla szefów kuchni, restauratorów i konsumentów. Warto przyjrzeć się im z bliska, bo z nowym rokiem na talerzu będą królować zupełnie nowe smaki!

Najpopularniejsze