Grudzień to dla gastronomii kulminacja wielu tygodni pracy. Wzrasta wtedy liczba zamówień świątecznych i noworocznych, ale jeszcze szybciej rosną oczekiwania gości biznesowych. – Coraz częściej chcą oni nie tylko zjeść wspólnie, lecz także doświadczyć kolacji, która niesie emocję i podkreśla rangę wydarzenia – mówi Radosław Kozłowski, Executive Chef, Pierogarnia Stary Młyn.
Zauważalny jest powrót do smaków rodzinnych, choć w dopracowanej, restauracyjnej odsłonie – z lepszym produktem, większą dbałością o szczegół. To trend, który idealnie wpisuje się w nasze DNA: tradycja, ale ręcznie wykonana, jakościowa, współczesna. W tym okresie równie ważna, jak smak staje się organizacja. Harmonogramy są napięte, a oczekiwania wysokie, dlatego firmy wymagają terminowości i sprawnej komunikacji, bo grudniowe eventy często okazują się największym wydarzeniem końcówki roku. Świąteczny boom to wyzwanie, a jednocześnie szansa, by pokazać, jak wiele znaczą jakość, doświadczenie i spójność marki. Goście naprawdę to widzą i doceniają – dodaje.
oprac. H.Handkowska
fot. biuro prasowe Pierogarnia Stary Młyn