Magia Doliny Charlotty…

Kulinarna Polska

Magia Doliny Charlotty…

09 października 2013

październik 2013

Tuż za Słupskiem, zaledwie 10 km od nadmorskiego kurortu Ustka, pośród bukowego lasu, z dala od wielkomiejskiego zgiełku, w Strzelinku znajduje się Dolina Charlotty. Jest to miejsce magiczne. Kto raz tu przyjedzie oczaruje go bajkowa sceneria, eleganckie wnętrza i bliskość natury. Sam wirtuoz gitary, Carlos Santana podczas sierpniowego VII Festiwalu Legend Rocka, stwierdził, że Dolina Charlotty to jego drugi dom.

Dolina Charlotty to jedyny ryglowy kompleks turystyczno-gastronomiczny w Polsce, który jest wierną repliką tradycyjnego budownictwa pomorskiego. Drewniane konstrukcje uzupełnione czerwoną, stylową cegłą tworzą charakterystyczne wzornictwo „domów w kratę”. Inspiracją do stworzenia kompleksu stały się dzieje Zamełowskiego Młyna. Właścicielem obiektu  jest Mirosław Wawrowski.

To, co wyróżnia hotel to prostota ręcznie robionych, drewnianych mebli, harmonijnie łącząca się ze starą cegłą na ścianie i miękkimi tkaninami. Tonacja wnętrz to kolory natury, które współgrają z klimatem otoczonego lasem jeziora – mówi Marcin Pośpiech, Specjalista ds. Marketingu Dolina Charlotty Resort & SPA.

Gości Doliny Charlotty zapraszają dwie restauracje. Jedna z nich utrzymana jest w stylu dworskim  i znajduje się na terenie hotelu Dolina Charlotty Resort & SPA. Restauracja ta, to doskonałe miejsce na eleganckie przyjęcie nawet do 200 osób. Jej wystrój łączy ze sobą cegłę, sztukaterię, freski i elementy kute oraz kandelabry wpisując się tym samym w bajkowy klimat Doliny. Talerze zaś ozdobione są doskonale przyprawionymi i pięknie podanymi potrawami. Natomiast Gościniec Charlotty to prawdziwe serce doliny. Położony jest na środku jeziora Zamełowskiego. Oryginalnie stylizowana, dwupoziomowa restauracja kusi znakomitą kuchnią, eleganckimi wnętrzami  i kameralną atmosferą. Do dyspozycji mamy trzy sale: bankietową, mogącą pomieścić nawet 120 osób podczas imprez okolicznościowych oraz salę kominkową i chlebową, które stwarzają doskonały klimat od spotkań w kameralnym gronie.

Uzupełnieniem restauracji jest letni kompleks kuchenny z tradycyjnym piecem chlebowym, grillem i wędzarnią czyli Siwy Dom. Świeżo pieczony pachnący chleb w różnych smakach stanowi znakomity dodatek zarówno do ryb jak i rozpływającej się w ustach golonki czy żeberek. Smakosze potraw z rusztu mogą uczestniczyć w grillowaniu na tarasie z zapierającym dech widokiem.

A znajdujący się w Gościńcu Cocktail Bar otoczony drewnianym pomostem bezpośrednio nad wodą, z barem w kształcie łodzi to miejsce na drinka w gronie znajomych.

Dolina Charlotty  słynie z Festiwalu Legend Rocka. – W czerwcu 2007 r. w leśnej scenerii powstał amfiteatr, w którym odbyła się pierwsza edycja Festiwalu Legend Rocka, wtedy jeszcze pod nazwą „Święto Legendy”. Imprezie poza koncertami (The Animals & Friends, Terry Man, Ray Wilson z zespołem Stiltskin) towarzyszył szereg innych atrakcji jak m.in.: pokazy bractwa rycerskiego, jarmark staroci, plener malarski i rzeźbiarski oraz ogólnopolski konkurs literacki. Natomiast od roku 2008 skupiliśmy się wyłącznie na koncertach i zmieniliśmy nazwę imprezy na Festiwal Legend Rocka. I tak już zostało – mówi Marcin Pośpiech, Specjalista ds. Marketingu Dolina Charlotty Resort & SPA.

Rozmowa z Beatą Modzelewską, Kierownikiem Gastronomii w Dolinie Charlotty Resort & SPA

Heidi Handkowska: Potrawy serwowane w restauracjach zmieniają się wraz z porami roku,  a karta menu zadziwia bogactwem i różnorodnością dań…

Beata Modzelewska: Tutaj natura układa menu. Wiosną przygotowujemy szparagi, raki i pieczoną jagnięcinę. Latem dominują dania kuchni wegetariańskiej. Jesiennymi specjalnościami są potrawy z grzybów i dziczyzny (borowiki, rydze, jelenie, dziki). Zima natomiast to popisy kuchni słowiańskiej, czyli pierogi, pyzy, knedle, a także aromatyczne babki ziemniaczane. Wszystkie dania przyrządzane są ze świeżych produktów pochodzących z okolicy.

Danie godne polecenie to…

…Polędwiczka a’la Charlotta zapiekana z kurkami i szyjkami rakowymi pod mozarellą, podana z kluseczkami z boczkiem i warzywami gotowanymi. Sekretne łączenie przypraw i specjalny proces przygotowywania wydobywają z mięsa wyjątkowe walory smakowe.

Jak w każdej restauracji, także i tu są pozycje w menu, które obowiązkowo muszą się pojawić…

Tak. Jest to grillowany stek z polędwicy wołowej z sosem rozmarynowym, dodatkiem różowego pieprzu, pomidorkami confit  podany na  zielonych szparagach z ziemniakami gratin.

Przygotowywali Państwo zapewne wiele kolacji, bankietów dla  gości ze sfer muzycznych podczas Festiwalu Legend Rocka? Czy gwiazdy  miały jakieś szczególne wymagania co do dań?

To zwyczajni ludzie, gotowaliśmy dla nich to co dla innych gości hotelowych. Wszystko im smakowało. Koncert Carlosa Santany niewątpliwie był największym wydarzeniem, wieńczącym tegoroczny VII Festiwal Legend Rocka. Santana to wielki artysta, który kocha publiczność, ale dba też o swoją prywatność. W trasie towarzyszyła mu pięćdziesięcioosobowa ekipa, wynajęli w naszym hotelu 35 pokoi. W dowód uznania dla nas artysta zdobył się na niecodzienny gest. W trakcie koncertu wręczył organizatorowi festiwalu Mirosławowi Wawrowskiemu bukiet róż oraz jedną ze swoich gitar. Mirosław Wawrowski, prywatnie wielki fan Carlosa Santany, był tak zaskoczony, że aż nie mógł opanować łez wzruszenia. Ale i poprzedzające go występy Alice Coopera oraz Johna Mayalla warte są wspomnienia. Vincent Damon Furnier, znany od końca lat 60 XX wieku jako Alice Cooper, powołujący się na amerykańską czarownicę o tym imieniu i nazwisku z XVII wieku, w towarzystwie pięcioosobowego zespołu przedstawił lekko-makabryczne i szokujące widowisko z Frankensteinem, gilotyną i elementami szpitala psychiatrycznego.

Recepta na sukces to…

…możliwość realizacji pomysłów, zgrany i oddany zespół oraz Jakość produktów.