Chociaż obrót bezgotówkowy staje się coraz powszechniejszy, to nie wpływa na zwyczaj dawania napiwków. Są to zazwyczaj drobne kwoty przeznaczone dla obsługi lokalu – kelnera, barmana, a czasem kucharza w uznaniu wykonywanej przez nich pracy. Czy jednak takie świadczenia mogą rodzić obowiązki na gruncie prawa podatkowego lub składek ZUS? A jeżeli tak, to jakie i kto powinien je spełnić?

Nie zawsze gośćmi restauratora są osoby przez niego pożądane. W pewnych sytuacjach jest to obiektywnie uzasadnione. Mało kto chce obsługiwać klientów pod wpływem alkoholu, czy też agresywnych. W ostatnim czasie głośno było o sprawie restauracji, która zabroniła wstępu dzieciom poniżej 6. roku życia. Nie jest to odosobniony przypadek w skali kraju. Czy taki odgórny zakaz restauratora jest dopuszczalny?

Wizyta w restauracji to nic innego jak zawarcie umowy w rozumieniu prawa cywilnego. Model jej realizacji to oczywiście zamówienie potrawy przez gościa, otrzymanie i skonsumowanie jej oraz opłacenie rachunku. Niestety ten łańcuch czynności bardzo łatwo przerwać, za co odpowiadać może w różnych okolicznościach zarówno restaurator, jak i gość. Niestety wciąż spotykanym zachowaniem jest opuszczenie lokalu przez gościa bez uiszczenia opłaty. Czy gość ma prawo do takiego zachowania?

Podczas okresu letniego w wielu miejscach, szczególnie atrakcyjnych turystycznie, następuje wzrost na rynku gastronomicznym. Powstają nowe lokale, a w działających zwiększa się liczba gości. Nowe punkty dość często mają charakter sezonowy i tymczasowy, a pozostałe bywają przepełnione i zajęte przede wszystkim karmieniem oraz obsługą gości. Właściciele nie zawsze wzorowo dbają o spełnienie wymogów sanitarnych – z powodu braków kadrowych albo zwykłej oszczędności. Wiedzą o tym urzędnicy Sanepidu, w związku z czym sezon wakacyjny zawsze jest czasem wzmożonych kontroli tej instytucji.

Pierwszym i nadrzędnym celem każdego restauratora jest zaspokojenie apetytu gości. Niestety, prowadzenie lokalu gastronomicznego ma także inne oblicze. Na restauratorów czeka bowiem szereg wyzwań prawnych. Sprostanie wymogom Sanepidu, prawa pracy, prawa administracyjnego, czy negocjowanie umów z dostawcami i wynajmującymi to tylko początek listy. Jedną z najtrudniejszych dziedzin prawa, z którymi styka się każdy przedsiębiorca, a jest nim przecież każda osoba prowadząca restaurację, jest prawo podatkowe.

Po spożyciu posiłku przychodzi moment zapłaty za usługę gastronomiczną. Pierwsze o czym wtedy pomyślimy to pytanie – kartą czy gotówką? O to samo zazwyczaj zapyta kelner. Okazuje się jednak, że chociaż obrót bezgotówkowy jest w Polsce dość silnie rozwinięty, to często spotkać można miejsca, w których nie jest możliwa zapłata kartą płatniczą. Dodatkowo, niektórzy restauratorzy uzależniają możliwość zapłaty kartą od przekroczenia konkretnego progu wydatku. Nieco rzadziej można natknąć się też na lokale nieakceptujące płatności gotówką. Czy są to praktyki legalne?

Branża gastronomiczna w dużej mierze uzależniona jest od pogody i pory roku. Widać to szczególnie wyraźnie w rejonach odwiedzanych często przez turystów. Podczas sezonu, czy to letniego nad morzem i jeziorami, czy zimowego w górach, może zdarzyć się, że w naszym lokalu ilość zamówień i pracy przekroczy możliwości zatrudnionej załogi. Rozwiązaniem takiej sytuacji może być zatrudnienie pracownika tymczasowego.

Nieważne jak pięknie i stylowo urządzony jest lokal – w cieplejsze dni zazwyczaj przegra z możliwością konsumpcji na świeżym powietrzu. Goście bardzo chętnie wybierają spożywanie posiłków na zewnątrz, a więc lokale posiadające ogródki przyciągną ich o wiele więcej. Tematem tym warto zainteresować się już pod koniec zimy albo na początku wiosny, tak aby dopiąć wszelkich formalności jak najwcześniej.

Najpopularniejsze